Zabrakło Maxa filmie
październik 22nd 2008 12:52 po południu
Wielu długo czekało na ekranizacje najbardziej filmowej gry, jednak im bliżej było do premiery, tym więcej było narzekań. To na słynącego z dyskusyjnych sukcesów reżysera Moore’a (”Omen”, “Za linią wroga”), albo na niską grupę wiekową, czy w końcu na głównego bohatera, którego zagrał Mark Wahlberg.
Z materiałów ukazujących się przed debiutem można było być bardzo zadowolonym. Przede wszystkim trailer, jak i zdjęcia były bardzo klimatyczne.
Sam film może troszkę zawiódł oczekiwania, ale z pewnością daleko mu do szmiry, za jaką został uznany przez amerykańskich krytyków filmowych. Spiż z którego dawniej robiono armaty znowu się przydał i wycelowano w Maxa. Akcja “Max Payne’a” to skrócona gra, tyle że ten skrót zrobiono nieudolnie. Brakuje płynności, brakuje porywającej akcji. Charakterystyczne Bullet time możemy zobaczyć chyba tylko dwa razy i wygląda jakby ktoś wrzucił to na siłę. Twórcy bali się zapewne przesadzić z widowiskowymi scenami rodem z “Wanted”, czy “Matrixa”. Tym razem nie wyszło im to na dobrze, gdyż w tym przypadku, wiele osób właśnie na to czeka. Film “Max Payne” już w najbliższy weekend trafi do naszych kin razem z High School Musical 3 i przekonamy się, czy zrobi taką atmosferę jak gra komputerowa.
